środa, 22 kwietnia 2015

Richelle Mead ,,Akademia Wampirów''

 Akcja książki rozgrywa się w murach Akademii imienia Świętego Władimira. Mieszkańcy tej akademii podzieleni są na morojów czyli wampirów i dampirów czyli ich obrońców. Głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki Rose i Lissa. Mieszkają sobie gdzieś w Portland. Byłyby zwykłymi nastolatkami gdyby nie kilka spraw. Od dwóch lat uciekają po całym kraju, a co dwa dni Lissa żywi się krwią Rose. Pewnego wieczoru nie udało im się uciec i zostają przyprowadzone do Akademii Wampirów. Wtedy zaczynają się pewne ,,problemy''.
~*~
Okładka jest paskudna i gdyby nie  pozytywna opinia Anity z book reviews oraz użytkowników portalu lubimy czytać nie tknęła bym jej.  Spodziewałam się, obłędnej książki, ciekawej akcji oraz tej miłości.
Byłam trochę rozczarowana tym co przeczytałam.  Jest to kolejna powieść o wampirach która nie zachwyca ale jest dużo lepsza od Sagi Zmierzch. Brak mi tej  płynności w postaciach i rozlewu krwi na większą skale. Autorka nie przyłożyła się do niej, ale i tak sprzedała się jak każda książka o wampirach. Jedyne co mnie zachwyciło? Dymitr, Christian i Mason. Reszta postaci była mdła i szablonowa. Irytowały mnie ciągłe poruszanie tematu seksu, ponieważ nie tego w książkach szukam. Gdybym chciała o tym po czytać sięgnęła bym na przykład Crossa albo inna książkę tego typu. Kolejną sprawą są trochę żałosne rozmowy pomiędzy bohaterami. Cały czas rozmawiają o tym jakie to z dziewczyn suki i dziwki. Denerwowało mnie to i to bardzo. Główne bohaterki są bardzo przewidywalne. Być może tylko ja tak uważam. Książkę bardzo szybko się czyta i nie trzeba się wysilać aby połączyć fakty. Książka jest dobra ale nie bardzo dobra. Dużo jej do tego miana brakuje. Być może w przyszłości sięgnę jeszcze po dalsze tomy. Mam ogromna nadzieje, że akcja się rozwinie i niektórzy bohaterowie przestaną mnie nudzić.

sobota, 18 kwietnia 2015

Victoria Aveyard ,,Czerwona królowa''


                                                            Muzyka :3
Chyba każdy z Was już słyszał o „Czerwonej królowej” Victorii Aveyard. Promocja tej książki była ogromna z reszta nie tylko w Polsce. Na witrynach we wszystkich księgarniach w mieście widniała przepiękna okładka tej,że książki.
Wszyscy z mojego otoczenia zachwycali się tą książką. Czy i ja poprę tym razem  te wszystkie ochy i achy?

Akcja Czerwonej królowej toczy się w państwie o nazwie Norta. Jej społeczeństwo podzielone jest ze względu na kolor krwi. Dzieli się na czerwonych i srebrnych. Srebrni są to szlachcice obdarzeni magicznymi zdolnościami. Między innymi wodniaki, zieleńce, szeptacze. Czerwoni są sługami srebrnych, ich życie nie jest wiele warte. Osiągnięcie pełnoletności budzi w czerwonych lęk, wtedy zostają przymusowo wysyłani  na wojnę w obronie królestwa. W takim świecie żyję Mare Molly Barrow główna bohaterka tej powieści.Jest odważna, zdeterminowana oraz przywiązana do rodziny jak i przyjaciela Kilrona.Ma młodszą siostrę Gisę oraz  trzech starszych braci (Shade'a, Tramy'iego i Bree) którzy już walczą w obronie kraju zaś Mare dołączy do nich za nie cały rok. To budzi w dziewczynie lęk ponieważ nielicznym udaje się wrócić. Nie ma pracy więc nie ominie jej pobór. Lecz z czasem los zaczyna się do niej uśmiechać i z bezrobotnego kieszonkowca staje się służącą na dworze króla.... Z czasem Mare odkrywa, że jest z nią coś nie tak. Kryje w sobie moc, jednak w jej żyłach płynie czerwona krew. Mare udaję, że jest srebrną Mareeną Tytaniusz której rodzince zginęli na wojnie i została wychowana wśród czerwonych. Tak przynajmniej tłumaczy to królowa Elara główna intrygantka. Mare ma poślubić drugiego księcia Mavena, podczas gdy Cal następca tronu który załatwił jej prace w pałacu ma poślubić Ewangeline.W między czasie rozwija się bunt.  Szkarłatna Gwardia staje w obronie czerwonych, rebelia powoli się rozrasta. Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.

Czytając tę książkę próbowałam doszukać się tego ''wow''. Udało się ponieważ z każdą strona książka robi się coraz ciekawsza. Lecz okazało się jednak, że historia Mare nie jest wcale taka oryginalna. Niektóre wątki czy cechy bądź główni bohaterowie zostali wykreowani w bardzo podobny sposób do innych wspaniałych pozycji takich jak np.Rywalki.  Przynajmniej mnie się rzucało w oczy , choć zwykle staram się nie zwracać na to uwagi. Jasne to jest, że nie znajdziemy w stu procentach oryginalnej książki. „Czerwona królowa” to świetna powieść młodzieżowa, która zasługuje na uwagę. Jest to świetna książka z dużą dawką tajemnic, zdrad, politycznych gierek.
Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie.
Nikt nie jest tu święty, nikt nie jest bez winy. ,,Każdy może zdradzić każdego'' Wiele osób pewnie nie mogło się doczekać aż Mare wybierze Mavena albo Cala i wątek miłosny się rozwinie.
Natomiast ona skakała z kwiatka na kwiatek. Zabrakło mi tej lojalności wobec bohaterów. Wszyscy przeciw wszystkim knują. Autorka skupiła się na dokładnym opisywaniu pomieszczeń, ogrodów i wszystkiego dookoła. Jednak zabrakło tych uczuć. Nie poświęciła tyle uwagi bohaterom. Krótko mówiąc:
Koniec książki jest niespodziewany, pełen emocji. Jednak pozostawia wiele do życzenia. Zakończenie było niedopowiedziane przez co nadal nie mogę się otrząsnąć. Być może autorka właśnie taki cel chciała osiągnąć? Mam nadzieje że szybko pojawi się kolejna część która rozwieje moje wątpliwości.
 Mimo wszelkich wad książka jest godna polecenia. Opowiada o tym, że z nikogo można stać się kimś i nie można w stu procentach ufać ludzią. Victoria Aveyard jest młodą pisarką, jest to jej pierwsza książka. Jeśli będzie kontynuowała pisanie to każda książka będzie coraz lepsza.   :-)



Hej :3

Jako, że to mój pierwszy post na blogu należało by się najpierw przedstawić.

~*~
Na imię mam Julita.
Chodzę do II klasy gimnazjum.
Jestem czwórkową- piątkową uczennicą.
Jestem wrażliwą, bardzo nieśmiałą, niską, blondynką o zielonych oczach.
Kocham czytać głównie fantastykę ale nie tylko.
Moją drugą pasją jest rysowanie Anime/Mangi.
Kiedy dorosnę chciała bym być grafologiem bądź tworzyć grafikę do gier i bajek. :-)
Słucham k-popu, j-rocka, the xx ale także Nirvany, Dżemu itd. c;
Moimi ulubionymi zespołami azjatyckiego pochodzenia są: BTS i Exo.
Najchętniej zamieszkała bym w Tokio.
Uwielbiam jak pada dlatego moją ulubionymi porami roku jest jesień i zima.

http://ask.fm/Julita_69
http://broken-heart-broken-promises.tumblr.com/